Wykorzystywanie śmierci operatora GROM przez polityków
W dniu dzisiejszym (1 września 2016 r.) posłanka Katarzyna Lubnauer w imieniu partii .Nowoczesna Ryszarda Petru, zażądała od Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza, wyjaśnień w sprawie tragicznej śmierci operatora GROM.
Posłanka Lubnauer zarzuciła (link - video), iż śmierć żołnierza była efektem "pokazówki" dla Prezydenta RP Andrzeja Dudy i jego gościa króla Jordanii Abdullaha II.
Pozostaje wnieść stanowczy sprzeciw wobec nieetycznego i niemoralnego wykorzystywania śmierci operatora elitarnej jednostki Wojsk Specjalnych i dramatu jego rodziny oraz przyjaciół, do celów czysto politycznych.
Można mieć usprawiedliwione wątpliwości, że gdyby nie to wydarzenie, to ten żołnierz by żył. Jest niestety tylko kilka "ale":
- żołnierz dumnie wykonywał swoje obowiązki służbowe,
- ze względu na dedykowany charakter pododdziału (zespół morski), żołnierze danego elementu nie wykonywali po raz pierwszy w życiu,
- pokazy są elementem ćwiczeń i zazwyczaj są mocno wyreżyserowane i wyćwiczone,
- Wojsko Polskie podlega Ministrowi Obrony Narodowej (wiceminister był obecny podczas tragedii),
- Prezydent RP jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych i podobnie jak Minister ON ma szerokie prawo do wszelkiej maści przeglądów, wizytacji, obecności na szkoleniach, ćwiczeniach, pokazach czy certyfikacjach,
- sprawę badają prokuratorzy a nie minister Macierewicz,
- śledztwo jest w sprawie a nie przeciwko.
Na efekty, wnioski, ewentualne zarzuty potrzeba czasu a nie szybkiego "briefingu". Żeby się wypowiadać na temat służb, potrzeba elementarnej wiedzy na ich temat, której ewidentnie zabrakło. Takim zachowaniem szanowni politycy robicie krzywdę śp. żołnierzowi, jego rodzinie i przyjaciołom a nie ministrowi Macierewiczowi i jego partii...
Wszystkim Bliskim zmarłego żołnierza składamy wyrazy głębokiego współczucia.
Cześć Jego pamięci!