Walka z przemytem na polskich granicach
Wysiłek przynosi efekt. Przestępcy wolą omijać Polska granicę.
Najnowsze badania potwierdzają, że zorganizowany przemyt wyrobów tytoniowych przeniósł się z naszego kraju do państw o mniej szczelnych granicach. Widać wyraźnie, że podjęty wysiłek – tak organizacyjny jak i finansowy – przynosi wymierny efekt.
Którędy najszybciej?
Wszystkim zajmującym się tą problematyką wiadomo, że Polska w niewielkim tylko stopniu jest krajem docelowym dla przemytników papierosów. Już pobieżne porównanie ceny paczki papierosów w Polsce i np. w Niemczech, czy Wielkiej Brytanii w połączeniu ze świadomością braku realnych granic wewnątrz Unii pozwala na wysnucie tezy, że duże transporty przemycanych papierosów[1] przez Polskę jedynie przejeżdżają. Rzecz jasna, wraz ze wzrostem ceny papierosów w Polsce sytuacja ta się powoli zmienia, jednak obecnie nadal dużo bardziej opłaca się przewieźć nielegalny towar bardziej na zachód Europy. Różnica w ryzyku niewielka a zysk zwielokrotniony.
Jednocześnie należy pamiętać gdzie znajdują się najbliższe fabryki produkujące pełną parą ogromne ilości papierosów. Ilości, które żadną miara nie mogą być skonsumowane legalnie i z samej definicji produkowane są w celu ich przemycenia do Europy. Fabryki te zlokalizowane są w Rosji (Kaliningrad), na Białorusi i Ukrainie. Zatem którędy do Europy? Przez Polskę!
Coś z tym trzeba zrobić
Wspomniane okoliczności spowodowały, że bezpośrednio po akcesji do Unii (Wspólnoty) Europejskiej organy państwowe, w tym przede wszystkim Służba Celna, musiały się zmierzyć ze stale wzbierająca falą przemytu. Oczywiście, to nie było zjawisko nowe i występowało wcześniej, jednak wraz z likwidacją granic wewnętrznych nabrało nowego wymiaru. Od tej pory istniała tylko jedna fizyczna bariera do pokonania – polska granica wschodnia i północna. Służba Celna musiała stawić czoła wyzwaniu, do którego nie była przygotowana, tak organizacyjnie jak i finansowo. Konieczne były istotne zmiany organizacyjne oraz, last but not least, lepsze wyposażenie służby.
Przeprowadzone zmiany organizacyjne miały przede wszystkim na celu wdrożenie strategicznego i długofalowego podejścia do zwalczania przemytu. Nie mieliśmy bowiem ani wtedy ani dziś wątpliwości, że problem nie rozwiąże się sam a walka z tym zjawiskiem będzie żmudna i długotrwała. Udało się takie podejście opracować i od 2009 roku istnieją jednolite (choć na bieżąco aktualizowane) reguły i zasady opisujące strategiczne podejście Służby do zwalczania przemytu papierosów. Systematycznie wzrasta liczba funkcjonariuszy pracujących na granicy, powstała wyspecjalizowana komórka analityczna dedykowana specjalnie do zadań związanych z przemytem, zorganizowane zostały mobilne grupy kontrolne wspierające pierwszą linię „frontu”.
Udało się także pozyskać znaczne środki finansowe w ramach programu wieloletniego Modernizacja Służby Celnej w latach 2009-2011, a także dzięki środkom finansowym z unijnego funduszu na zwalczanie przemytu papierosów W wyniku tego wymieniliśmy i uzupełniliśmy flotę samochodową, wyposażyliśmy Służbę Celną w broń oraz sprzęt do kontroli i łączności, jak również przeprowadziliśmy szereg inwestycji, przede wszystkim w bezinwazyjny sprzęt do kontroli RTG .
O ile w latach 2004-2008 wydatki na sprzęt kontrolny Służby wyniosły niecałe 30 mln zł o tyle w latach 2009-2011 było to już 179 mln.
Jako szczególnie istotne z punktu widzenia przemytu należy tu wymienić inwestycje w wielkogabarytowe urządzenia skanujące RTG. To w dużej mierze właśnie dzięki nim, i możliwości szybkiego i nieinwazyjnego „zajrzenia” do środka pojazdu kontrola wykonywana przez Służbę Celną stała się dużo bardziej efektywna.

Dzisiaj śmiało można powiedzieć, że polska granica zewnętrzna UE, zarówno lądowa, jak i morska jest najlepiej wyposażona w sprzęt kontrolny i urządzenia RTG. Dopełnieniem tego wyposażenia było powołanie Centrum RTG przy Izbie Celnej w Gdyni. Jest to jednostka analityczna i szkoleniowa: monitorująca wykorzystanie sprzętu, analizująca powtórnie obrazy dla identyfikacji nowych zjawisk, szkoląca celników operatorów sprzętu - swoista komórka wiedzy.
Uzupełnieniem tych działań było wdrożenie polityki antykorupcyjnej. Problemu tego, choć jest on bolesny dla wielu instytucji, nie można nie zauważać. Niestety w Polsce pokutuje schemat, że lepiej nie mówić o korupcji bo inni uznają, że ma się z nim problem. Niektórzy wola zbić termometr, ale w Służbie Celnej stawiliśmy temu zjawisku czoła. Nie mając uprawnień operacyjnych Służba Celna pozostawiła „twarde” zwalczanie tego zjawiska w rękach wyspecjalizowanych służb (zwłaszcza CBA i ABW) sobie pozostawiając działalność o charakterze edukacyjnym i prewencyjnym. Postawiliśmy na eliminację przyczyn korupcji i czynników jej sprzyjających poprzez zmiany w organizacji służby, informatyzacji, szkoleniu, promowaniu właściwych postaw i polityce „zero tolerancji dla korupcji”, ściśle jednocześnie współpracując ze służbami wyposażonymi w szersze kompetencje.
Tyle opisu, a fakty i efekty …?
W Służbie Celnej dawno już odeszliśmy od oceniania się przez pryzmat słupków, wykresów: tu spadło – tam wzrosło. Liczy się efekt i tylko efekt: Czy będąc przemytnikiem wybrałbym szlak przez Polskę? A jeśli nie to którędy pojechałbym? Potwierdzenia szukamy w niezależnych źródłach instytucji badawczych i unijnych.
„Ślady” dużych przemytów pozostawione przez przemytników pokazują, że coraz częściej omijają oni Polskę i nasze przejścia graniczne szerokim łukiem lub na mniejsza skalę dokonują przerzutów przez zielona granicę, z czym skutecznie zmaga się Straż Graniczna.

Źródło: opracowanie własne
Rzecz jasna samo stwierdzenie nowego szlaku przemytniczego o niczym nie świadczy. Być może jest tak, że po prostu przemyt się zwiększył i przestępcy jedynie dywersyfikują ryzyko? Aby odpowiedzieć na tak zadane pytanie należy przyjrzeć się poziomowi szarej strefy w krajach, dla których Polska jest krajem tranzytowym – Niemczech, Francji Wielkiej Brytanii.
I. grupa krajów, w których zidentyfikowano szlaki przemytu omijające terytorium Polski (zidentyfikowano kraje takie jak: Grecja, Bułgaria, Hiszpania, Rumunia, Portugalia, Serbia);
II. grupa krajów, w których zidentyfikowano szlaki przemytu, które przebiegają przez terytorium Polski (do tej grupy zaliczono następujące kraje: Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Irlandia, Włochy, Holandia, Dania, Republika Czeska, Węgry, Słowacja, Szwecja);
W ostatecznym rozrachunku nie jest przecież ważne ile kontroli wykonaliśmy czy ile zatrzymaliśmy papierosów. Liczy się tylko i wyłącznie to ile papierosów nie zatrzymaliśmy i ile legalnych papierosów nie zostało przez to sprzedanych.
Udział nielegalnych papierosów w rynku w latach 2011-2013[2]


Oczywiście stwierdzenie większej aktywności na nowych szlakach nie jest potwierdzeniem, że dotychczasowy szlak nie jest wykorzystywany dlatego nie można poprzestać na wysiłkach ograniczania przemytu przez Polskę. Analiza udziału nielegalnych papierosów w rynku krajów „docelowych” pozwala jednak na optymizm przy ocenie skuteczności Służby Celnej. Oczywiście nie jesteśmy jedyną służbą zwalczającą ten proceder, choć – co tu kryć – dominującą.
Co dalej?
Czyli sukces? Tak i nie. Jako polska Służba Celna mamy bez wątpienia powód dumy – na naszym odcinku odrobiliśmy lekcje. Zdajemy równocześnie sobie sprawę, że jesteśmy jedynie częścią systemu chroniącego Unię przed napływem nielegalnych papierosów a rysunek opisujący główne szlaki tranzytowe opisuje tak na prawdę wady tego systemu. Widoczne uszczelnienie polskiej granicy lądowej nie spowodowało radyklanego spadku przemytu: przestępcy zaczęli wybierać inne, może i dłuższe ale bezpieczniejsze drogi. Pojawiło się też inne zjawisko wykorzystywania tytoniu uprawianego i wysuszonego w Polsce do produkcji nielegalnych papierosów w nielegalnych fabrykach z przeznaczeniem na rynki innych krajów UE, ale to zjawisko do opisania w innym artykule.
Zatem jako odpowiedzialny członek Unii traktujemy dzisiejszą sytuację jako wyzwanie: skoro nam udało się utrudnić życie przemytnikom, to bez wątpienia mogą to zrobić także inne kraje granicy lądowej. Tu jednak stoją na przeszkodzie niezbędne wydatki. Jesteśmy krajem dużym i względnie zamożnym. Przy wykorzystaniu środków pomocowych byliśmy w stanie podjąć spory wysiłek finansowy i organizacyjny. Trudno jednak oczekiwać by na podobny wysiłek stać było samodzielnie mniejsze kraje bałtyckie, czy borykające się ze skutkami kryzysu finansowego kraje bałkańskie. Niezbędna jest solidarność pozostałych krajów UE i pomoc finansowa skierowana bezpośrednio na wzmocnienie ochrony finansowych interesów Unii.
Jest to ogromne wyzwanie dla Polski, która musi się odnaleźć w całkowicie nowej roli: już nie beneficjenta pomocy, ale jej aktywnego organizatora.
[1] Poprzez „duży przemyt” Służba Celna rozumie przemyt w ilości powyżej 500 tys. papierosów, czyli 2 500 pakietów.
[2] Raport KPMG SUN 2013