Ukraina, ambicje Putina, a Zachód. Wydarzenia, które gruntownie zmieniły układ geopolityczny

Usunięcie Janukowycza z posady prezydenta Ukrainy stało się początkiem zmian w państwie ukraińskim. W końcu „kremlowska ręka” straciła możliwość wdrażania swoich planów poprzez prorosyjskich polityków. Zwycięstwo Rewolucji Godności stało się triumfem ukraińskiego narodu: jego siły, stanowczości i pragnienia demokratycznych zmian. Jego - w gruncie rzeczy - wolności
Po udzieleniu azylu Janukowyczowi Putin postanowił przywrócić wpływy Moskwy na Ukrainie. Postanawiając realizować swój plan najpierw zaanektował Krym. Do rosyjskich wojsk, które już stacjonowały na Krymie dołączyły regularne rosyjskie wojska i rozpoczęły okupację terytorium. Po czym zapowiedziano, że odbędzie się referendum w sprawie przyłączenia półwyspu do Rosji. Było to argumentowane dużą liczbą osób rosyjskiego pochodzenia, które tam mieszkają, a także historycznymi uwarunkowaniami[1]. Pseudoreferendum, którego wyników nie uznało żadne z demokratycznych państw, stało się podstawą do przyłączenia półwyspu do Rosji[2]. Żadnych przedstawicieli międzynarodowych nie dopuszczono do miejsc prowadzenia referendum. Wszystko odbyło się w następujący sposób: głosowali Rosjanie, którzy tam przyjechali, oraz rosyjscy żołnierze. Na listach znajdowały się osoby, które już dawno zmarły, i dzieci, które nie ukończyły nawet 16 lat. Absurdalność i nieobiektywność przeprowadzenia referendum były oczywiste. Wyniki, które zostały ogłoszone, pokazały, że prawie 100 % mieszkańców popiera ideę przyłączenia do Rosji. Jaka była reakcja Zachodu? Jakie działania zostały podjęte? Odpowiedzi na te pytania są proste: żadne.
Bezkarność aneksji Krymu i interwencji na terytorium państwa ukraińskiego jeszcze bardziej wzmocniła autorytet Putina w jego państwie. W oczach Rosjan, poddanych propagandzie i dezinformacji, Putin stał się bohaterem, który „zabrał swoje”, jak mówiono w rosyjskich mediach[3]. Już po roku życia z rosyjskim rublem, pozbawiony subwencji budżetowej nie tylko ukraińskiej, ale i rosyjskiej (Moskwa nie przewidziała w budżecie finansowania nowego terytorium), Krym opustoszał (półwysep nie tylko opuściło wielu Ukraińców i Tatarów; przede wszystkim przestali go odwiedzać turyści). Miejsce niegdyś najbardziej popularne wśród turystów zostało „wykreślone” z listy kurortów. Dużo osób straciło pracę, pojawiły się problemy z dostarczaniem wody i prądu. Ceny wzrosły, półki w sklepach opustoszały, na ulicach pojawili się żołnierze. Jako turyści pojawiali się tylko ci urzędnicy, którzy zostali zmuszeni przez Putina do wyjazdu na wakacje na Krym. Tak wyglądała sytuacja na półwyspie po jego aneksji przez Rosję.
Aneksja Krymu była zaledwie preludium agresji zainicjowanej, a przynajmniej wspieranej przez Putina.
Wykorzystując sąsiedztwo Rosji z obwodami donieckim i ługańskim Putin, wysyłając swoich najemników, pragnie powtórzyć plan i jeśli nie anektować, to na pewno faktycznie uniezależnić terytorium tych obwodów od Kijowa. Rosyjscy terroryści[4] okupują regiony, zajmują urzędy i tworzą Doniecką Republikę Narodową oraz Ługańską Republikę Narodową. Już w kwietniu 2014 roku ukraiński rząd decyduje się wysłać wojska na terytorium Donbasu, żeby rozpocząć antyterrorystyczną operację. Po stronie przeciwnej walczą regularne rosyjskie wojska i najemnicy, którzy otrzymują za to pieniądze. DRN i LRN stają się narzędziami putinowskiej polityki.
Rozpoczęła się wojna rosyjsko-ukraińska, w której po jednej stronie giną ukraińscy żołnierze walcząc o swój kraj, a po drugiej rosyjscy najemnicy i rebelianci, którzy umierają za „wielkie ambicje” Putina. Liczba ofiar każdego dnia się zwiększa i nikt nie wie, kiedy nastąpi koniec tej krwawej i bezsensownej wojny. Kreml nie przyznaje, że na Ukrainie walczą rosyjscy żołnierze twierdząc, że to jest wojna domowa. Jednak w tym samy czasie, kiedy USA chcą dać Ukrainie broń dla walki z terrorystami, Rosja grozi:. „Jeżeli USA dostarczą Ukrainie broń, to Putin użyje broni masowego rażenia[5].” Jeżeli na wschodzie nie ma rosyjskich wojsk, jak twierdzi Kreml to dlaczego tak się boi, że Ukraina dostanie broń dla walki z terrorystami? Odpowiedz jest oczywista - na wschodzie walczą rosyjskie wojska, a Putin obawia się rozprzestrzenienia wpływów amerykańskich na terytorium Ukrainy i dla tego straszy cały świat bronią masowego rażenia. Jeszcze jednym dowodem na to, że na wschodzie walczą rosyjscy żołnierze było znalezienie na miejscach walk ich paszportów, które Petro Poroszenko, prezydent Ukrainy, pokazał na jednym ze spotkań z przywódcami państw zachodnich[6]. Sekretarzy generalni oraz dowódcy wojsk NATO, powołując się na dane wywiadowcze, wielokrotnie informowali o przekraczaniu granicy rosyjsko-ukraińskiej przez kolumny sił zbrojnych[7].
Odpowiedz Zachodu na agresję Rosji przejawia się w różny sposób, poprzez sankcje gospodarcze i polityczne, tj. zakaz wjazdu niektórym politykom i urzędnikom. Zachód stawia na negocjacje, prowadząc spotkania w Mińsku i prezentując racje Ukrainy na posiedzeniach ONZ.
Trzy fale sankcji gospodarczych doprowadziły do tego, że rosyjska gospodarka załamała się: nastąpiła dewaluacja pieniądza, zwiększył się deficyt budżetowy, wzrosło bezrobocie. Na problemy te nałożyły się rekordowo niskie w świecie ceny ropy. Wojna z Ukrainą doprowadziła zatem do ekonomicznego kryzysu w Rosji, chociaż kremlowska władza tego nie uznaje i przedstawia wymyślone fakty o potędze gospodarczej oraz jej stabilnym rozwoju kraju[8].
Mamy zatem taka oto sytuację:
- po jednej stronie występuje Rosja – największy agresor XXI wieku - która anektuje terytorium innego państwa, prowadzi wojnę na jego wschodzie, doprowadza do powstania terrorystycznych organizacji w Donbasie; przez takie działania Putina Rosja ryzykuje wykluczeniem jej z Rady Bezpieczeństwa ONZ oraz z polityki międzynarodowej jako partnera państw demokratycznych;
- po drugiej stronie sytuuje się Ukraina, która chce zakończyć tę wojnę, uniezależnić się od kremlowskich wpływów i uwolnić od rosyjskich terrorystów i marionetek;
- i mamy wreszcie Zachód, państwa NATO i UE, od których w dużym stopniu zależy dalszy rozwój sytuacji na Ukrainie.
Społeczeństwo ukraińskie (a na pewno jego elity) jest świadome tego, że tylko konsekwentne i trwałe działania Zachodu mogą pomóc rozwiązać ten konflikt. Czas już, żeby przejść od negocjacji do bardziej stanowczych metod w postaci dostaw broni dla Ukrainy, a może nawet innych form militarnego wsparcia. To jedno z nie wielu, moim zdaniem, rozwiązań, które mogą przynieść pożądany efekt.
Jeżeli natomiast państwa Zachodu nie zaangażują się w ten konflikt w takim stopniu, w jakim by to pomogło w jego rozwiązaniu, może on przerodzić się w trzecią wojnę światową. Negocjacje w Mińsku nie są skuteczne, ich prowadzenie jest stratą czasu, ponieważ druga strona konfliktu nie dotrzymuje żadnych umów, a tylko za każdym razem wysuwa nowe żądania. Dalszy dialog z DRN i LRN byłby uznaniem ich politycznej i międzynarodowej podmiotowości. Samozwańcze republiki są kierowane z Kremla i na żaden trwały kompromis w rozwiązaniu konfliktu nie pójdą. Po kilku spotkaniach stało się jasne, że szansa na to, żeby rozwiązać konflikt w Donbasie w sposób dyplomatyczny, jest nierealna. Rosja nie przyznaje się do obecności militarnej na wschodzie Ukrainy, więc jakiekolwiek rzeczowe negocjacje z nią są w tej sytuacji nieracjonalne, bo niejako bezprzedmiotowe. Oczywiście trudno sobie wyobrazić ustabilizowanie sytuacji na Ukrainie bez udziału Moskwy, nie może to być jednak udział z pozycji państwa narzucającego reguły gry.
Tylko aktywniejsze zaangażowanie się Zachodu w ten konflikt może stworzyć realne podłoże do jego rozwiązania. Wsparcie militarne jest tym, czego w tej sytuacji Ukraina potrzebuje. Żeby nie dopuścić do eskalacji konfliktu, państwa UE i NATO muszą zacząć działać w tym kierunku. Wojna musi się zakończyć, organizacje rebelianckie muszą zostać rozwiązane, a ci, którzy dopuścili się zbrodni wojennych, muszą zostać ukarani.
Liczba ofiar tej wojny już przekroczyła pięć tysięcy[9] i nie można pozwolić na to, żeby się zwiększała. Młodzież, która ma budować nową Ukrainę, może zostać takiej szansy pozbawiona. Ci, którzy mogą zmienić bieg historii, którzy mogą zreformować państwo, idą na wojnę i nie wracają. Zaangażowanie się Zachodu to jedyna szansa na pokój na Ukrainie i jej rozwój w przyszłości w gronie państw Europejskich.
[1] Приєднання Криму до Росії, http://www.calendarium.com.ua/ua/katerina_ii_vidala_manifest_pro_priiednannya_krimu_do_rosiiskoi_imperii_1783, z dnia 02.04.15
[2] Генасамблея ООН не визнала референдум у Криму та його анексію: http://www.unian.ua/politics/901327-genasambleya-oon-ne-viznala-referendum-u-krimu-ta-yogo-aneksiyu.html, z dnia 24.03.15
[3]https://www.youtube.com/watch?v=mhrPXMQUNBA, z dnia 24.03.15
[4] Agresorów pochodzenia rosyjskiego (zarówno z terytorium Donbasu, jak i z Rosji) przyjęło się na Ukrainie nazywać terrorystami od czasu wszczęcia przez nich rebelii w Donbasie. Władze w Kijowie utrwaliły tę nazwę wszczynając przeciwko – jak mówi się np. w Polsce – separatystom „Operację antyterrorystyczną”. W teorii terroryzmu można znaleźć definicje, które uzasadniają takie nazewnictwo. Np. Grant Wardlaw, definiując terroryzm polityczny, piszę w książce „Political terrorism: theory, tactics, and counter-measures” (Cambridge University Press, 1982, s. 16), że jest to użycie lub groźba przemocy na rzecz utrwalenia na danym obszarze władzy lub przeciwko niej w celu m.in. „wymuszenia (…) akceptacji żądań politycznych sprawców tych działań”.
[5] У Кремлі розцінюють можливі поставки США зброї Україні як загрозу: http://dt.ua/POLITICS/u-kremli-rozcinyuyut-mozhlivi-postavki-ssha-zbroyi-ukrayini-yak-zagrozu-163408_.html http://dt.ua/POLITICS/u-kremli-rozcinyuyut-mozhlivi-postavki-ssha-zbroyi-ukrayini-yak-zagrozu-163408_.html, z dnia 26.03.15
[6] Порошенко показав у Мюнхені паспорти та військові квитки російських солдатів
http://ukr.lb.ua/news/2015/02/07/294811_poroshenko_pokazav_myunheni_pasporti.html, z dnia 26.03.15
[7] NATO: Obserwujemy wzmacnianie ruchów rosyjskich wojsk na wschodzie Ukrainy, http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,16987740,NATO__Obserwujemy_wzmacnianie_ruchow_rosyjskich_wojsk.html, z dnia 02.04.15
[8] Крах путінської економіки: Росія наближається до Ірану http://fakty.ictv.ua/ua/index/view-media/id/56262, z dnia 26.03.15
[9] Число загиблих в Донбасі перевищило 5 тисяч осіб – ОБСЄ, http://dt.ua/UKRAINE/chislo-zagiblih-v-donbasi-perevischilo-5-tisyach-osib-obsye-162066_.html, z dnia 02.04.15