Rosja w Arktyce
Świat obiegła wiadomość o zamiarze złożenia przez Federację Rosyjską na wiosnę 2015 roku wniosku do Komisji ONZ ds. Granic Szelfu Kontynentalnego w sprawie rozszerzenia granic w Arktyce, co zapowiedział Minister Bogactw Naturalnych i Ekologii Siergiej Donskoj.
Dlaczego ta wiadomość tak bardzo zelektryzowała społeczność międzynarodową? Skąd bierze się chęć powiększenia przez Federację Rosyjską swojego obszaru w tym rejonie? I wreszcie, jakie działania podjęła w tym rejonie Rosja do chwili obecnej.
Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że zainteresowanie wnioskiem Federacji Rosyjskiej ma swoje źródła w polityce tego kraju wobec Ukrainy i dawnych republik ZSRR. Wiele osób twierdzi, że chęć złożenia takiego wniosku pokazuje, iż Władimir Putin to ekspansjonista, którzy marzy jeśli nie o podboju świata, to chociaż o odbudowie ZSRR w jego dawnych granicach. Czy na pewno ekspansja Federacji Rosyjskiej w kierunku Arktyki to nowość i przejaw ekspansjonizmu Putina?
Szczerze wątpię.
Moje stanowisko wynika z tego, że roszczenia Federacji Rosyjskiej kierowane były w kierunku północnym już w 2001 roku, kiedy Rosja odwoływała się do wspomnianej Komisji w celu potwierdzenia roszczeń terytorialnych. Wniosek uznany wówczas za słabo przygotowany został odrzucony, jednak jego ponowne złożenie wisiało w powietrzu. Pozostawała kwestia tego, kiedy i w jakim kształcie zostanie on złożony ponownie. Oznacza to, ni mniej nie więcej, że już wtedy Rosja planowała ekspansję, a Putin w tamtym czasie nie miał pozycji silnego przywódcy i nie aspirował, przynajmniej jawnie, do pozycji lidera światowej polityki.
Rosja obecnie zdecydowała się wystąpić do Komisji w celu rozszerzenia granic. Impuls do tego dała narada Putina z członkami rządu, którzy w przyjaznych warunkach podmoskiewskiej rezydencji doszli do wniosku, iż badania naukowe potwierdzają, że pod biegunem północnym ma miejsce kontynuacja szelfu kontynentalnego Rosji. Statek badawczy „Akademik Fiodorow” wykonał wszystkie zaplanowane badania, które wykazać miały, że Grzbiet Łomonosowa, czyli pasmo górskie znajdujące się pod biegunem północnym stanowi kontynuację wspomnianego szelfu. Oznacza to, że odrzucony przez Komisję w 2001 roku wniosek, jako nieudokumentowany, ma tym razem szansę powodzenia, przynajmniej w sferze prawnej. Może to oznaczać przyznanie Rosji prawa do lądu położonego pod Oceanem Lodowatym.
Dlaczego Arktyka jest obiektem takich działań? To akurat bardzo proste pytanie, a odpowiedź na nie jest jeszcze prostsza. Szacowane jest, że w Arktyce może znajdować się około 10 procent nieodkrytych złóż ropy naftowej i 30 procent nieodkrytych złóż gazu ziemnego. Co to oznacza dla kraju, którego gospodarka opiera się wyłącznie na eksploatacji złóż mówić nie trzeba. Przypomnieć należy, że już w 2008 roku Dmitrij Miedwiediew zatwierdził strategię, z której wynikało, iż do 2020 roku Arktyka stanie się strategicznym terenem eksploracji i eksploatacji złóż bogactw naturalnych. Oczywistym jest sprzeciw państw mających swoje interesy w Arktyce, w tym szczególnie silny sprzeciw Kanady. To kolejne potencjalne źródło konfliktu na linii NATO - Rosja.
Oczywiste było dla każdego nawet średnio zorientowanego obserwatora, że do czasu złożenia i rozpoznania wniosku Rosja pod przewodnictwem Władimira Putina rozpocznie politykę faktów dokonanych, z czego od lat słynie. Już w kwietniu Prezydent FR opowiedział się za wzmocnieniem militarnym w rejonie, co w założeniu ma zabezpieczyć eksploatację złóż gazu ziemnego i ropy naftowej.
Ostatnie dni przyniosły informację o planach wzmocnienia w rejonie Arktyki, a wręcz przesunięcia w ten rejon sił dodatkowych.
Pierwszym krokiem będącym w istocie ostatnim jest utworzenie z dniem 1 grudnia 2014 roku nowego dowództwa strategicznego. Powstanie ono na bazie Floty Północnej Federacji Rosyjskiej, która w tym celu zostanie wycofana ze składu Zachodniego Okręgu Wojskowego. Oznacza to, że w miejsce dotychczas działających czterech dowództw o statusie okręgów wojskowych (zachodniego, wschodniego, centralnego i południowego) będziemy mieli pięć. Skutki są oczywiste - poprawa wywiadu w tej części Rosji oraz centralizacja procesu dowodzenia. Ponadto, w kwietniu Władimir Putin polecił utworzenie jednego systemu bazowania okrętów nawodnych i podwodnych oraz utworzyć nowy organ dla ochrony interesów Rosji w Arktyce.
Dlaczego jest to krok pierwszy i ostatni zarazem? Od dłuższego czasu Rosja wzmacniała w tym rejonie obecność wojskową, a powołanie dowództwa jest w istocie potwierdzeniem wzmocnienia w tym regionie, co faktycznie ma miejsce od 2012 roku. W tamtym czasie dokonany został przez piechotę desant na wyspę Kotielnyj.
Do tej pory mieliśmy do czynienia, między innymi, z następującymi działaniami w rejonie:
(2013) dostarczenie na wyspę Kotielnyj sprzętu umożliwiającego odbudowę bazy lotniczej;
(2014) na wyspie Kotielnyj (archipelag Wysp Nowosyberyjskich) dostarczono systemy przeciwlotnicze Pancyr - S1 (NATO SA-22 Greyhound); sformowano jednostkę wojskową; zaopatrzono rejon w paliwo i żywność;
(2014) jednostki wojskowe sformowano na wyspie Wrangla, Ziemi Aleksandra, Nowej Ziemi i Przylądku Szmidta; utworzono tam również posterunki radiolokacyjne i punkty naprowadzania lotnictwa; wzmocniono w tym rejonie także morskie zgrupowanie sił ochrony pogranicza FSB; skierowanie na polecenie Władimira Putina w ten rejon okrętów podwodnych;
(2014) w miejscowości Alakurtti (obwód murmański) - rozmieszczono 80. samodzielną brygadę zmotoryzowaną, co w ostatni wtorek oficjalnie potwierdził admirał Władymir Korolev.
W planach na 2015 rok Rosja ma odtworzenie infrastruktury obrony przeciwlotniczej na wyspach, czyli modernizację baz dawnych i budowę nowych (Tiksi, Narjan - Mar, Ałykel, Amderma, Anadyr, Rogaczowo i Nagurskaja). W ostateczności w regionie Rosja ma dysponować trzynastoma lotniskami i dziesięcioma posterunkami radiolokacyjnymi. Istnieje możliwość odbudowania także lotniska lodowego na wyspie Grahama Bella używanego w końcu lat 80. przez bombowce strategiczne (ostatnio intensywnie eksploatowane) oraz do ćwiczeń myśliwców przechwytujących.
Interesujące są również plany Rosji na dalszą przyszłość. Federacja Rosyjska planowała w tym rejonie sformowanie dwóch arktycznych brygad. Formowanie pieszej z nich jest na ukończeniu (pkt 4), a kolejna ma zostać sformowana w 2016 roku w Jamalsko - Nienieckim Okręgu Autonomicznym. Oficjalnie wzmocnienie ma na celu ochronę obiektów przybrzeżnych i zabezpieczenie rejsów statków na Północnym Szlaku Morskim. Efekt uboczny to poprzez wzmocnienie wojskowe faktyczne wzmocnienie polityczne i finansowo - ekonomiczne.
Od 2017 roku rosyjskie myśliwce przechwytujące MiG-31 będą bazować na lotnisku Tiksi w Jakucji na dalekiej północy Rosji. Obecnie maszyny tego typu stacjonują w Anadyrzu na Czukotce.
Oczywiste jest, że działania te Rosja podejmuje w celu obrony jej interesów w Arktyce, a także z powodu chęci ekspansji. Pierwsze pytanie - jak długo wystarczy jej na to pieniędzy.
Źródła: www.tvn24.pl, www.mil.ru, www.newsweek.com, www.rt.com, www.uk.reuters.com