Mandat – zniechęcająca kara czy akceptowalny koszt?
W ostatnim czasie trwa dyskusja na temat środków karnych (finansowych i pozafinansowych) wobec sprawców wykroczeń i przestępstw drogowych, które skutecznie mogłyby spowodować zmniejszenie wypadków, liczby rannych i zabitych na naszych drogach. Zdumiewające jest zachowanie kierowców, którzy na polskich drogach dość swobodnie przekraczają dozwoloną prędkość, nawet na obszarze zabudowanym, a jednocześnie z chwilą przekroczenia granicy kraju stają się przykładnymi uczestnikami ruchu drogowego. Jak się wydaje odpowiedź na tę zagadkę jest bardzo prosta i tkwi w sankcji stosowanej za taki uczynek. Na polskich drogach wielu kierowców jest w stanie zaakceptować mandat w kwocie rzędu 200 czy 300 zł, ale już znacznie trudniej jest „przeżyć” karę w wysokości 100, 200 czy 300 nawet Euro.
Podobne zjawisko istniało na polskich granicach w przypadku przemytu niewielkich ilości papierosów. Od wielu lat Służba Celna zmagała się z masowym zjawiskiem przemytu kilku kartonów papierosów, którym zajmowali się mieszkańcy przygranicznych terenów, na co dzień przykładni obywatele. Często była to forma dorobienia do normalnej, uczciwiej pracy. W przypadku złapania na przemycie otrzymywali mandat karny skarbowy na kwotę 200 – 300 zł, który traktowali jako koszt działalności, który zdarzał się raz na kilka przekroczeń granicy z przemytem. Dodatkowym ujemnym efektem tej działalności były utrzymujące się kolejki przed przejściami granicznymi, gdzie zwykli podróżni stali między drobnymi przygranicznymi przemytnikami, oczekując kilka godzin na przekroczenie granicy. Wytworzyła się sytuacja, w której kara przestała pełnić swoją podstawową rolę – prewencji i odstraszania.
Taki stan rzeczy stanowił wyzwanie dla Służby Celnej, na które odpowiedzieliśmy, choć wymagało to zmiany wielu utartych przyzwyczajeń – nie tylko funkcjonariuszy Służby Celnej, ale również innych organów Państwa. W tym celu w 2013 roku określiliśmy politykę kryminalną, która – poprzez określenie zasad stosowania dostępnych kar i innych środków – przyczyniła się do ograniczenia wspominanego zjawiska.
Określając zasady stosowanej polityki mieliśmy na uwadze przede wszystkim fakt, że prawo karne (w tym i prawo karne skarbowe) jest szczególnym instrumentem, który powinien być stosowany tylko i wyłącznie wtedy, gdy inne instrumenty pozaprawne i prawne (nierepresyjne) okażą się w praktyce nieskuteczne. Z drugiej jednak strony, w przypadku gdy ten instrument jest już stosowany, winien się odznaczać wysoką skutecznością.
Zasady Polityki kryminalnej Służby Celnej
> ochrona interesów finansowych budżetu państwa jako cel nadrzędny,
> odpowiednio szeroki wachlarz kar skutecznie zniechęcających sprawców do popełniania kolejnych czynów zabronionych,
> łączenie postępowań prowadzonych wobec jednego sprawcy umożliwiające zakwalifikowanie jego działania jako przestępstwa skarbowego, zamiast kilku wykroczeń skarbowych,
> prewencja:
- dotkliwość kary uwzględniająca indywidualne warunki osobiste konkretnego sprawcy,
- nieuchronność kary wynikająca z efektywnego wykorzystania narzędzi kontrolnych,
- szybkość w nałożeniu kary poprzez stosowanie uproszczonych trybów postępowania.
Podstawowym zatem elementem polityki kryminalnej stało się powiązanie wysokości kary (kwoty mandatu) z wartością przemytu, a ściślej rzecz biorąc z kwotą potencjalnego uszczuplenia dochodów budżetu państwa. Czynnikiem radykalnie podnoszącym wartość kary jest też recydywa. W ten sposób z jednej strony zapewniona została lepsza ochrona interesów finansowych kraju, a z drugiej strony lepiej spełniana jest – wspomniana wcześniej – odstraszająca rola kary, a także poprawa płynności przekraczania granicy przez podróżnych.
Mówiąc krótko: w wielu przypadkach przemyt zwyczajnie przestał się opłacać.
Odrębną kwestią jest stosowanie środka pod skróconą nazwą DPO, czy dobrowolne poddanie się odpowiedzialności. Jest to bardzo szczególna instytucja, której praktyczną konsekwencją jest to, że wyrok wydany przez sąd nie polega wpisowi do krajowego rejestru karnego, czyli dany przemytnik jest uznawana za niekaranego. DPO było i jest stosowane, ale stało się ono znacznie bardziej kosztowne. O ile średnia grzywna wynosi 1 300 zł, o tyle średnia grzywna przy DPO to już prawie 3 000 zł. „Niewinność” kosztuje.
Oczywiście życie jest znacznie bardziej skomplikowane i gdyby prostym podniesieniem kwot wymierzanych mandatów można było swobodnie zwalczać negatywne zjawiska, to z pewnością dawno przestalibyśmy się borykać choćby z problemem pijanych kierowców.
Niestety, w przypadku przemytu standardowe kary wymierzane czy to przez organy Służby Celnej czy przez sądy są w wielu przypadkach niewystarczające. Wielu przemytników to osoby bezrobotne, bez majątku, bez wykazywanych dochodów. W ich przypadkach kara grzywny (a taka kara jest podstawową przewidywaną przez Kodeks karny skarbowy) jest w większości nieskuteczna. Nie tyle poprzez trudności w egzekucji (gdyż w ostateczności istnieje możliwość zamiany kary grzywny na karę pozbawienia wolności) ile z powodu konstrukcji tzw. stawek dziennych, w jakich wymierzana jest przez sąd kara. Konstrukcja ta uzależnia realną wysokość kary od warunków osobistych sprawcy. W przypadku osób nie posiadających niczego, kara wymierzana w stawkach dziennych z reguły będzie (realnie) niska.
Z tego względu w Polityce kryminalnej Służby Celnej wskazano też na możliwości (czy raczej potrzebę) stosowania innych środków karnych przewidzianych Kodeksem karnym skarbowym a także szczególnych środków prawnych o charakterze administracyjnym.
Najważniejszym środkiem karnym stosowanym w przypadku przestępstw przemytu jest orzekanie środka karnego przepadku środka przewozowego w przypadku przemytu dokonywanego przy użyciu przystosowanych pojazdów. Środek ten jest szczególnie skuteczny wobec sprawców trudniących się przemytem o charakterze „okazjonalnym”. Wobec przemytu zorganizowanego środek ten ma mniejszą skuteczność, z uwagi na stosunkową niską wartość pojazdów. Nie zmienia to faktu, że już sama groźba (możliwość) jego zastosowania zmniejsza liczbę potencjalnych przemytników. O tym, że nie jest to tylko groźba, na przestrzeni ostatniego roku przekonało się blisko 500 przemytników, którym odebrano pojazdy.
Podobna liczba „podróżnych” odczuła na własnej skórze fakt, iż nawet gdy nie ma podstaw do przepadku pojazdu jako przedmiotu przestępstwa, zawsze istnieje możliwość zatrzymania samochodu jako zabezpieczenia na poczet kary grzywny. Bolesny jest bowiem nie tyle wymiar kary (np. znane z filmów kolekcjonowanie mandatów za złe parkowanie), ile jej skuteczna egzekucja. Zabezpieczenie (zatrzymanie) pojazdu jest bardzo skutecznym i często stosowanym środkiem usprawniającym i przyspieszającym uiszczanie kar. W sumie w ciągu roku zatrzymywanych jest blisko tysiąc pojazdów służących przemytnikom.
Służba Celna stosuje również – o czym nie wszyscy wiedzą również cały wachlarz środków administracyjnych skierowanych na uniemożliwienie przekraczania granicy przez osoby trudniące się przemytem. W przypadku obywateli polskich takim środkiem jest unieważnienie paszportu a w przypadku cudzoziemców zakaz wjazdu na terytorium RP czy cofnięcie zezwolenia MRG (przekraczanie granicy w ramach małego ruchu granicznego). W ciągu roku te środki zastosowano do 150 osób, które naraziły swoim przemytem bezpieczeństwo finansowe Polski.
Wszystkie te działania – połączone oczywiście ze skuteczną kontrolą – w sposób istoty przyczyniły się do zmniejszenia przemytu na polskich przejściach granicznych. Podstawowym i chyba najcenniejszym efektem stosowanej polityki karnej jest realny spadek liczby osób popełniających przestępstwa i wykroczenia przemytu o ponad 10%. Zauważalny jest zwłaszcza spadek liczby osób przemycających niejako przy okazji, mimochodem, w trakcie przejazdów przez granicę wykonywanych z zupełnie innych powodów. Ten efekt jest szczególnie znaczący, jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, że na terenach przygranicznych zjawisko przemytu ma charakter społeczny. Zmniejszenie liczby osób przemycających przez przejścia graniczne pozwala na (ostrożny) optymizm, co do zmiany postaw w społecznościach lokalnych. Zmiana tych postaw nie wynika jednak z nagłego przypływu uczciwości – po prostu przestało się opłacać. Podjęte działania powodują niestety przenoszenie się przemytu przez zieloną granicę.
Nie można mieć złudzeń, że kiedykolwiek uda się opanować w pełni zjawisko przemytu czy nielegalnej produkcji. Nie przy takich różnicach cenowych, nie w warunkach stałego upraszczania i przyspieszania procesów przekraczania granicy.
Jednak poprzez przyjęcie wspólnych założeń i konsekwentne ich stosowanie, Służbie Celnej udało się znacznie zmniejszyć dochodowość tego procederu oraz przywrócić karze jej podstawowa rolę: odstraszanie.