Komputery i artyleria
Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że sprytny, wszystkoumiejący telefon komórkowy trafił do ich kieszeni za sprawą artylerii. Tak, artylerii - królowej pola walki skutecznie eliminującej oddalone o wiele kilometrów siły nieprzyjaciela.
Zwiększanie zasięgu i precyzji rażenia artylerii było głównym wyzwaniem, z którym od początku mierzyli się wojskowi, inżynierowie i naukowcy. Przy strzelaniu na wprost na niewielkie odległości "okoliczności przyrody" nie mają istotnego wpływu na celność. Wystarczy wymierzyć w przeciwnika i strzelić. Natomiast przy większych odległościach trzeba celować w niebo, żeby pocisk trafił w punkt znajdujący się na ziemi. Na dodatek tor lotu pocisku jest "dziwnie" niesymetryczny - płaski po wylocie z lufy i stromy w pobliżu celu. Poza tym silnie zależy od warunków atmosferycznych, prędkości początkowej, a nawet ruchu wirowego naszej planety.
Dlatego też już w XIX wieku rozpoczęto sporządzanie tabel balistycznych ułatwiających odpowiednie ustawianie lufy w zależności od położenia celu i panujących warunków. Ponieważ ręczne obliczenia były zbyt pracochłonne, konstruowano specjalizowane komputery analogowe - najpierw mechaniczne, a potem elektromechaniczne. Oczywiście zadanie sporządzenia tabel nie ograniczało się do wykonania mnóstwa działań matematycznych. Dla każdej nowej lufy i każdego nowego pocisku należało oddać na poligonie wiele testowych salw artyleryjskich, rejestrując panujące wówczas warunki.
Prawdziwy przełom nastąpił w okresie II Wojny Światowej, kiedy to rosnąca rola artylerii na polu walki usprawiedliwiła poczynienie olbrzymich inwestycji w celu zapewnienia jej należytej skuteczności. Nadszedł czas mózgów elektronowych.
Legendarne ENIAC i EDVAC - dwie pierwsze programowane maszyny liczące, które wyznaczyły początek ery komputerowej - powstały tylko po to, żeby usprawnić proces obliczania tabel balistycznych dla artylerii!
ENIAC składał się z 17468 lamp elektronowych, ważył 30 ton, miał 30 metrów długości, zużywał 150 kilowatów energii elektrycznej i mógł wykonać 357 mnożeń na sekundę. Dziś te parametry wydają się śmieszne, ale to właśnie ten "potwór" jest ojcem nowoczesnych komputerów i telefonów komórkowych. Urządzeń, które w mgnieniu oka potrafią obliczać tor lotu pocisku, jednocześnie wyświetlając obraz z przelatującego drona.
W dniu Święta Artylerii pozostaje nam zatem podziękować wszystkim artylerzystom za ich perfekcjonizm w działaniu, który doprowadził do powstania przemysłu komputerowego i zrewolucjonizowania naszego życia.
Drodzy Artylerzyści! Życzę Wam dobrze dowiązanych dział, precyzyjnie wciętych celów i skutecznego ognia już od pierwszej salwy!