Co piszczy w Bundeswehrze, a nie jest trąbką z Musikkorps
Przegląd prasy o wojsku zachodniego sąsiada 17-27.03.2015
17.03
Minister finasów Schäuble spełnia życzenia minister obrony i zwiększa wydatki na wojsko
Dzięki dobrej kondycji niemieckiej gospodarki i społecznemu odczuciu zagrożenia terroryzmem Bundeswehra dostanie o 8 mld euro więcej niż zakładano. Do 2019 r. wydatki na wojsko wzrosną z planowanych wcześniej 33 do 35 mld rocznie. Społeczne lęki podkręcone wydarzeniami na Ukrainie i na terenie Bliskiego Wschodu spowodowały, że budżet mógł bez większych protestów przytyć w punktach dotyczących budowania bezpieczeństwa państwa. Wydatki zostaną głównie przeznaczone na tworzenie natowskiej szpicy, której jądrem będzie Bundeswehra.
[http://www.spiegel.de/politik/deutschland/bundeswehr-erhaelt-bis-2019-acht-milliarden-euro-mehr-a-1024081.html]
18.03 Służby specjalne i armia RFN współpracują ze sobą bliżej, niż pozwala na to prawo
Wojsko otrzymuje od Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) miliony podsłuchanych danych, a armia ocenia wagę materiału. Ponoć ma to służyć wyłącznie ochronie życia niemieckich wojskowych. Stanowi jednak pogwałcenie różnych ustaw. Informacja pochodzi z komisji śledczej Bundestagu ds. NSA. Jeden z posłów chadeckich zapytał pracownika wywiadu, byłego szefa placówki podsłuchowej w Schöningen w Dolnej Saksonii, dokąd przesyłane są metadane i treści tam zebrane. Okazało się, że nie tylko do centrali BND w Pullach. Po chwili wahania przesłuchiwany powiedział: „Współpracujemy z Bundeswehrą”. Nie dziwi to, że wywiad informuje armię o zagrożeniach na terenie operacji wojskowych. Pracownik wywiadu o kryptonimie E.B. przyznał jednak, że Bundeswehra dostaje wszystkie dane, które BND zbiera w krajach, gdzie Niemcy prowadzą operacje z użyciem wojska, a następnie sami je oceniają. E.B. wspomina o 300-400 tys. podsłuchanych rozmowach dziennie, do tego miliony metadanych. Większość z tego otrzymuje Bundeswehra.
Na możliwą współpracę pomiędzy wywiadem a wojskiem w wymianie informacji pochodzących z podsłuchu i przechwyconych w internecie wskazywały dokumenty upublicznione przez Edwarda Snowdena. W jednym z nich opisana jest wizyta ludzi z NSA w 2006 r. w Schöningen, gdzie Niemcy prowadzą wywiad satelitarny. W raporcie NSA czytamy, że „Schöningen pełni zasadniczą rolę w wysiłkach BND w walce z terroryzmem i przy Force Protection”, czyli ochronie Bundeswehry za granicą.
Sekretarz Stanu ds. służb specjalnych w urzędzie kanclerskim Klaus-Dieter Fritsche zajął stanowisko w tej sprawie, potwierdzając doniesienia z zeznań pracownika wywiadu: „Aby umożliwić Bundeswehrze szczególnie wcześnie opracowanie ostrzeżeń przed konkretnymi zbliżającymi się atakami, Bundeswehra otrzymuje w ramach istniejących umów od BND metadane i treści, które BND uzyskuje zgodnie ze swoim zadaniem z terenów operacji”. Kłopot w tym, że wywiad podobno czasem traktował żołnierzy jako tanią siłę roboczą, zlecając im żmudne tłumaczenie czy spisywanie przechwyconych treści na swój użytek.
[http://www.zeit.de/politik/deutschland/2015-03/bnd-bundeswehr-daten-ueberwachung, https://netzpolitik.org/2015/staatssekretaer-bestaetigt-auslandsgeheimdienst-gibt-meta-und-inhaltsdaten-an-die-bundeswehr-weiter/]
20.03 Minister obrony o armii europejskiej i współpracy z Polską
Ursula von der Leyen była wraz ze Zbigniewem Brzezińskim gościem jednego z paneli podczas ostatniego Brussels Forum, elitarnej konferencji organizowanej co roku w Brukseli przez The German Marshall Fund. Odniosła się pozytywnie do pomysłu budowy armii europejskiej. Wspomniała o brygadzie francusko-niemieckiej i podporządkowaniu holenderskiej 11. Brygada Aeromobilnej do niemieckiej dywizji szybkiego reagowania. „Rozpoczęliśmy bliską współpracę w Polską, mój polski kolega i ja, mamy wkrótce zamiar umieścić jednostki bojowe pod wzajemnym dowództwem. Proszę sobie wyobrazić, panie i panowie, 70 lat po II wojnie światowej, niemiecką jednostkę bojową pod polskim dowództwem i polską jednostkę bojową polska niemieckim. Myślę, że to znak głębokiego zaufania pomiędzy dwoma sąsiadami, których przez dwa stulecia oddzielało morze wrogości, a dziś są zjednoczeni jako przyjaciele”.
[Pełny transkrypt z wystąpienia minister von der Leyen: http://www.gmfus.org/sites/default/files/A%20Conversation_The%20Hon.%20Dr.%20Ursula%20von%20der%20Leyen.pdf]
21.03 Bundeswehra wylęgarnią ekstremizmu
Bundeswehrę jako obóz kształceniowy dla agresywnych islamistów ocenia Christof Gramm, szef Kontrwywiadu Wojskowy (MAD). Z jego danych wynika, że powyżej 20 współpracowników Bundeswehry walczy na rzecz ISIL w Syrii i Iraku. Jeszcze więcej byłych żołnierzy wyjechało na wschodnią Ukrainę i walczy w szeregach pro-rosyjskich separatystów. Postuluje, aby uregulować w drodze ustawy sposób rekrutacji żołnierzy. Każdy kandydat powinien być sprawdzany pod kątem kontaktów z ugrupowaniami islamistycznymi oraz środowiskiem skrajnej prawicy i lewicy. Ursula von der Leyen przyznała mu rację, że do tematu trzeba podejść poważniej niż się to czyni obecnie. Odniosła się do problemu, że coraz więcej byłych żołnierzy Bundeswehry walczy w Państwie Islamskim i na wschodniej Ukrainie. „Pozostaniemy czujni i będziemy ciągle sprawdzać i dostosowywać nasze środki zapobiegawcze” – powiedziała szefowa resortu obrony Niemiec. W ciągu ostatnich pięciu lat armia prowadziła postępowanie sprawdzające wobec 140 osób oskarżanych o ekstremizm. Podejrzenia potwierdziły się jedynie w 18 przypadkach. Jednak 54 przypadków nie rozstrzygnięto. Problemem w wyłapywaniu ekstremistów jest duża rotacja kadr w Bundeswehrze. W wojsku liczącym obecnie 185 tys. ludzi, co roku przychodzi i odchodzi 25 tys. osób. Poza tym rekrutów jest mało, stąd nie grzebie im się nadmiernie w życiorysach...
[http://www.br.de/nachrichten/bundeswehr-extremisten-verdacht-100.html]
23.03 Nieznany jest termin opuszczenia Afganistanu przez Bundeswehrę
„Jesteśmy otwarci i elastyczni” – oświadczył rzecznik ministerstwa obrony, odnosząc się do trwających rozmów rządu amerykańskiego z partnerami międzynawowymi na temat przedłużenia obecności wojskowej w Afganistanie. W przypadku Afganistanu „było wspólne wejście i będzie wspólne wyjście” – powiedział rzecznik. Po 13 latach zakończyła się misja ISAF, kontynuowana obecnie jako misja "Resolute Support", mająca na celu wsparcie i kształcenie sił bezpieczeństwa Afganistanu. Bierze w niej udział 12 tys. żołnierzy z 40 krajów, w tym 850 Niemców. Amerykański minister obrony Ashton Carter ogłosił, że USA opóźni wycofywanie wojsk z Afganistanu, aby dotychczasowe sukcesy w stabilizacji kraju nie poszły na marne. Wszyscy żołnierze z USA mają opuścić Afganistan do końca kadencji Baracka Obamy, czyli w ciągu najbliższych dwóch lat. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych powiedział, że rząd Niemiec nigdy „nie traktował żadnych dat jako wyrytych w kamieniu
[http://www.merkur-online.de/politik/afghanistan-abzug-bundeswehr-kein-fester-termin-zr-4844564.html]
23.03 Zieloni chcą armii europejskiej i… rozwiązania Bundeswehry
Cem Özdemir przewodniczący partii Bündnis 90/Die Grünen i rzecznik Tobias Lindner,, chcą zniszczyć nacjonalizm w europejskich krajach poprzez zunifikowanie sił zbrojnych na kontynencie. W opracowaniu postulują powołanie ponadnarodowych sił zbrojnych pod kontrolą Parlamentu Europejskiego. Wg wyliczeń posłów, wszystkie kraje UE w roku 2012 dysponowały budżetem wojskowym wysokości 190 mld euro. Rosja wydaje rocznie na cele wojskowe 62 mld euro. Jednak co najważniejsze zdaniem Zielonych, to nie potencjał odstraszający Rosję, ale fakt, że zjednoczona armia uniemożliwiłaby poszczególnym państwom prowadzenie wojen. Bundeswehra nadal pozostałaby „armią parlamentarną”, tyle że zamiast Bundestagu decyzję o wysłaniu uzbrojonych Niemców za granicę podejmowałby Parlament Europejski, w którym również istniałaby funkcja Parlamentarnego Komisarza ds. Sił Zbrojnych (Wehrbeauftragter), który obecnie pracuje w Berlinie.
[http://www.faz.net/aktuell/politik/europaeische-union/juncker-und-gruene-wollen-eine-europaarmee-statt-bundeswehr-13500259.html]
25.03 Za drogo i za późno: Bundeswehra szykuje pozew przeciwko Krauss-Maffei Wegmann producentowi Pumy
350 nowych wozów bojowych piechoty Puma miało zastąpić przestarzałe wozy Marder, które są używane w armii niemieckiej jako podstawowe uzbrojenie piechoty zmechanizowanej od lat 70. Cena jednego wozu przekroczyła już dwukrotnie sumę, którą zakładano początkowo, a termin dostawy wciąż się przedłuża z powodu konieczności usuwania kolejnych usterek technicznych. Wobec powyższego, Bundeswehra rozważa wniesienie pozwu o odszkodowanie do dwóch producentów Pumy: Rheinmetall i Krauss-Maffei Wegmann (KMW). Decyzja o podjęciu kroków prawnych ma zapaść na początku maja. Informacje ujawnił Handelsblatt, cytując fragmenty raportu tzw. Rady zbrojeniowej (Rüstungsboard).
Rada Zbrojeniowa to organ zainicjowany przez ministra obrony Thomasa de Maizière po ujawnieniu serii wpadek inwestycyjnych w przemyśle obronnym. Co pół roku w Berlinie minister oraz czterej sekretarze stanu (dwaj parlamentarni i dwaj ministerialni) oraz inne osoby z kierownictwa resortu obrony zaangażowane w konkretne projekty zbrojeniowe przygotowują opracowanie uwzględniające problemy i ryzyka o 15 najważniejszych projektach zbrojeniowych dla przewodniczących Bundestagu. Wybrane części raportu są upubliczniane, ale tylko te, które nie zawierają strategicznych z punktu widzenia państwa informacji. Obecnie ministerstwo prowadzi 1200 projektów zbrojeniowych, z czego koszt około stu przekracza 25 mln euro. Koszty Pumy wzrosły o 2,3 mld euro względem początkowo zakładanej sumy, a termin dostawy został przesunięty już o 53 miesiące. Podobnie przesunęła się dostawa samolotu transportowego Airbus A400M Atlas z powodu problemów technicznych z silnikami. I tak, już od 8 lat i 11 miesięcy Bundeswehra czeka na wymianę „latającego muzeum” - samolotów Transall C-160 na nowszy model.
[Część jawną raportu można ściągnąć ze strony http://www.bmvg.de, Informacja pt. „Bericht zu Rüstungsangelegenheiten an Bundestag übergeben“ z 19.03.2015; depesza agencji dpa z 25.03.2015]
25.03 Wojsko melduje gotowość w pomocy po katastrofie
„Oferujemy [Francji] oczywiście nasze możliwości i umiejętności, o ile zostaniemy o to poproszeni” – powiedział na porannej konferencji w ministerstwie obrony rzecznik resortu dzień po katastrofie samolotu linii Germanwings, który rozbił się 24 marca ok. godz. 11:15. Wojsko mogłoby pomóc w przewożeniu ciał do Niemiec, jednak dopiero po ich uprzedniej identyfikacji. Niemcy zaoferowali Francji swoje helikoptery i oddziały górskie (Gebirgstruppen).
[http://www.tagesspiegel.de/weltspiegel/nach-absturz-von-germanwings-flug-4u9525-rettungskraefte-haben-erste-opfer-geborgen/11552496.html]
27.03 Niemiecka fregata przez pomyłkę ostrzelała statek łowiący ryby u wybrzeży RPA
Podczas ćwiczeń morskich „Good Hope” fregata Bundeswehry omyłkowo ostrzelała i prawie zatopiła przypadkową łódź motorową. Do incydentu doszło w środę, 25 marca. Jedna z niemieckich fregat, Hessen lub Karlsruhe, wystrzeliła wg kapitana 8-metrowej jednostki „Arctic” trzy strzały, które wylądowały w wodzie ok. 10-15 m od łodzi. „Było to tak blisko, że czuliśmy zapach prochu, a w uszach mi dzwoniło” – powiedział kapitan „Arctica”. Okręty wojenne pomyliły rzekomo statek z dronem Bundeswehry.
[http://www.spiegel.de/politik/ausland/suedafrika-bundeswehr-beschiesst-versehentlich-motorboot-a-1026011.html]